Usługi AI dla firm
Pracujemy w czterech obszarach. Zwykle zaczyna się od jednego procesu, który zżera najwięcej czasu, a nie od wdrażania wszystkiego naraz. Poniżej zakres każdej usługi; pierwsza rozmowa jest bezpłatna.
Agent głosowy AI
Odbiera telefony przez całą dobę i rozmawia naturalną polszczyzną. Podaje informacje, umawia terminy, przyjmuje zgłoszenia, a trudniejsze sprawy przekazuje człowiekowi.
- Infolinia bez kolejek
- Rejestracja i rezerwacje
- Naturalny głos (ElevenLabs)
Chatbot AI dla firm
Jeden agent wpięty w kanały, których już używacie: WhatsApp, Slack, Teams, Telegram i ponad 20 innych. Zna Waszą wiedzę firmową, a trudniejsze sprawy przekazuje człowiekowi.
- 23+ kanałów komunikacji
- Wiedza z Waszych dokumentów
- Obsługa klienta 24/7
Automatyzacja procesów AI
Agenci, którzy wykonują robotę zamiast odpowiadać na pytania. Przetwarzają dokumenty, uzupełniają systemy, składają raporty i pilnują terminów.
- Dokumenty i raporty
- Integracje z CRM/ERP
- Człowiek w pętli decyzji
Automatyzacja HR i kadr
Selekcja CV, onboarding, dokumenty kadrowe i pilnowanie terminów ZUS/PIT. Ten wertykał znamy najlepiej, bo zbudowaliśmy w nim własny produkt.
- Dokumenty kadrowe
- Terminy ZUS i PIT
- Wsparcie rekrutacji
Która usługa do czego pasuje
Najczęściej decyduje skala. Ten sam agent, który w jednym miejscu zwraca się w trzy miesiące, w innym jest wydatkiem bez pokrycia. Poniżej krótko: kiedy która usługa się sprawdza, a kiedy lepiej odpuścić. Pełne porównanie kosztów, czasu wdrożenia i typów spraw między telefonem a czatem znajdziecie w artykule Voicebot czy chatbot.
Agent głosowy AI
Telefon dzwoni cały dzień i w kółko o to samo: godziny otwarcia, wolne terminy, status sprawy. Klienci nie mogą się dodzwonić po 16:00 albo czekają w kolejce w poniedziałkowy poranek.
Odbieracie pięć telefonów dziennie i każdy dotyczy czegoś innego. Przy takim wolumenie wdrożenie się nie zwróci. Powiemy to wprost na pierwszej rozmowie.
Chatbot AI dla firm
Klienci piszą kilkoma kanałami naraz (czat na stronie, WhatsApp, Messenger, mail), a odpowiedzi na większość pytań już gdzieś macie spisane. Działa też do środka: pytania pracowników na Slacku czy w Teams.
Wiedza siedzi w głowach ludzi, a rozmowy to głównie negocjacje. Najpierw warto spisać procedury, dopiero potem podpinać agenta.
Automatyzacja procesów AI
Ktoś w firmie przepisuje dane z maila do systemu, składa co tydzień ten sam raport albo ręcznie pilnuje terminów. Proces da się opisać krok po kroku i ma jasne reguły.
Proces zmienia się co miesiąc, dwie osoby robią go inaczej albo wraca raz na kwartał. Automatyzacja utrwali wtedy bałagan zamiast go usunąć.
Automatyzacja HR i kadr
Na rekrutację spływa kilkadziesiąt CV, onboarding wygląda za każdym razem tak samo, a kadry pilnują dokumentów i terminów ZUS/PIT. To obszar, w którym siedzimy najgłębiej: zbudowaliśmy w nim Superkadrową, kadrową AI cytującą Kodeks pracy.
Zespół liczy kilka osób, rekrutacja zdarza się raz w roku, a papiery prowadzi zewnętrzne biuro rachunkowe. Arkusz i kalendarz nadal wystarczą.
Część z Was nie wybiera jednej usługi, tylko łączy telefon i czat w jedną obsługę klienta z jedną bazą wiedzy. Taki układ opisaliśmy osobno na stronie o automatyzacji obsługi klienta.
Czego agent nie zrobi
Zanim wejdziemy w szczegóły, kilka rzeczy, których agent po prostu nie robi. Lepiej wiedzieć to teraz niż w trzecim tygodniu wdrożenia.
- Nie negocjuje. Rabaty, warunki umowy i ustępstwa zostają po stronie handlowca.
- Nie podejmuje decyzji ze skutkiem prawnym albo finansowym. Nie uznaje reklamacji, nie zatwierdza wypłaty, nie rozwiązuje umowy.
- Nie zgadnie tego, czego nie ma w Waszych dokumentach. Jeśli cennik istnieje wyłącznie w głowie właściciela, agent go nie odtworzy.
- Nie ciągnie rozmowy na siłę, gdy ktoś jest zdenerwowany albo sprawa jest wyjątkowa. Ma się wtedy wycofać i przekazać ją człowiekowi.
Najczęstsza obawa, jaką słyszymy, brzmi: klienci nienawidzą botów. W dużej mierze słusznie, bo większość botów w sieci to drzewka decyzyjne, które nie rozumieją pytania zadanego innymi słowami niż przewidziane. U nas agent mówi na wstępie, kim jest, i oddaje rozmowę człowiekowi na pierwsze żądanie. Część osób od razu prosi o konsultanta i to jest w porządku. Agent zbiera wtedy dane sprawy i przekazuje ją dalej, więc pracownik nie zaczyna od pytania „w czym mogę pomóc”.
Od czego zwykle zaczynamy
Od jednego procesu. Nie od strategii AI dla całej firmy i nie od pięciu agentów naraz. Wybieramy razem miejsce, w którym najwięcej czasu idzie na powtarzalną robotę, uruchamiamy tam agenta i po kilku tygodniach sprawdzamy liczby. Jeśli działa, rozszerzamy zakres. Jeśli nie, ryzykowaliście jeden proces, a nie budżet na rok. I rzadko wygrywa ten proces, który wszyscy typują na pierwszym spotkaniu.
Pierwszy proces wybieramy według czterech kryteriów:
- Ktoś robi to samo co tydzień, według tego samego schematu. Zadania, które zdarzają się raz, zostawiamy ludziom.
- Dzieje się często. Sto telefonów tygodniowo daje efekt widoczny w pierwszym miesiącu, dziesięć telefonów już nie.
- Da się opisać, kiedy odpowiedź brzmi tak, a kiedy nie. Tam, gdzie trzeba zdecydować, w pętli zostaje człowiek.
- Wiadomo, co sprawdzamy po wdrożeniu: liczbę nieodebranych połączeń, czas odpowiedzi, liczbę spraw załatwionych bez pracownika.
Jeśli proces nie spełnia trzech z czterech, szukamy lepszego kandydata. Czasem po takiej rozmowie wychodzi, że automatyzacja nie jest teraz potrzebna. Mówimy to od razu.
Po Waszej stronie potrzebujemy czterech rzeczy. Osoby, która zna proces i ma czas na kilka rozmów. Aktualnych materiałów: cennika, procedur, odpowiedzi na częste pytania. Zgody na dostępy do systemów, które agent ma czytać. I decyzji, kto zatwierdza treść odpowiedzi, zanim zobaczy je klient. Reszta jest po naszej stronie. Dodajmy uczciwie: projekt najczęściej przedłuża nie technologia, tylko szukanie aktualnej wersji dokumentu.
Ile to kosztuje
Wdrożenie zaczyna się od 5 000 zł netto. Tyle kosztuje mały, dobrze zamknięty zakres, na przykład agent na stronie z bazą wiedzy o ofercie. Większe projekty z integracjami do systemów wewnętrznych wyceniamy indywidualnie, po rozpoznaniu zakresu. Do tego dochodzi utrzymanie: Starter 249 zł, Standard 499 zł albo Premium 799 zł miesięcznie, zależnie od skali i tego, ile rozwoju agent potrzebuje po starcie.
Cena rośnie głównie od integracji. Agent, który odpowiada z bazy wiedzy, jest tani. Agent, który ma coś zapisać w Waszym systemie, potrzebuje API, a gdy API nie ma, potrzebuje obejścia i to jest ta część wyceny, która potrafi zaskoczyć. Dlatego o systemy pytamy już na pierwszej rozmowie, a nie w połowie projektu.
Czas realizacji to od 2 do 4 tygodni przy mniejszych wdrożeniach i od miesiąca do trzech przy większych. Pierwsza konsultacja jest bezpłatna i kończy się konkretną wyceną, nie prezentacją. Rozbicie na pakiety znajdziesz w cenniku wdrożeń AI.
Częste pytania o nasze usługi
Czy trzeba mieć własny dział IT?
Nie. Konfigurację, integracje i utrzymanie bierzemy na siebie. Po Waszej stronie potrzebna jest jedna osoba, która zna proces i odpowie na pytania merytoryczne: zwykle kierownik rejestracji, szef biura obsługi albo kadrowa. Jeśli dział IT jest, ustalamy z nim dostępy i zasady bezpieczeństwa, ale nie musi nic programować.
Czy można zacząć od jednego procesu?
Tak i właśnie to doradzamy. Jeden proces wdraża się szybciej i widać po nim efekt, zanim podejmiecie decyzję o kolejnych. Dopiero gdy pierwszy agent działa i wiadomo, ile realnie oszczędza, ma sens dokładanie kanałów i zadań. Start od wszystkiego naraz zwykle kończy się przeciąganiem projektu.
Co z RODO i naszymi danymi?
Dane trzymamy na serwerach w Polsce i Unii Europejskiej, a wdrożenia projektujemy zgodnie z RODO, według standardów zgodnych z ISO 27001. Przed startem ustalamy, jakie dane agent w ogóle widzi, jak długo są przechowywane i kto ma do nich dostęp. Zakres ograniczamy do tego, co jest potrzebne do obsłużenia sprawy.
Jak długo trwa wdrożenie?
Mniejsze wdrożenia zajmują od 2 do 4 tygodni, licząc od pierwszej rozmowy do startu produkcyjnego. Większe projekty, z integracjami do systemów wewnętrznych i wieloma kanałami, to od miesiąca do trzech. Najwięcej czasu pochłania zwykle nie technologia, tylko zebranie i uporządkowanie wiedzy, na której agent ma pracować.
Co jeśli agent sobie nie poradzi?
Agent ma wyznaczone granice. Kiedy pytanie wychodzi poza jego wiedzę albo rozmowa robi się trudna, mówi o tym wprost i przekazuje sprawę człowiekowi razem z podsumowaniem tego, co już ustalił. Klient nie zaczyna od zera. Takie sytuacje przeglądamy w ramach utrzymania i uzupełniamy bazę wiedzy tam, gdzie widać luki.
Czy klienci zorientują się, że piszą albo rozmawiają z botem?
Tak i tak ma być. Agent przedstawia się na starcie, a prośba o człowieka działa w każdym momencie rozmowy. Ukrywanie tego kończy się źle, bo klient i tak wyczuje, a przy okazji straci zaufanie do firmy. Groźniejsza jest sytuacja odwrotna: bot, który udaje, że wie wszystko, zamiast przyznać, że czegoś nie znajdzie.
Ile na tym zaoszczędzimy?
Nie podamy procentu przed wdrożeniem, bo byłby zmyślony. Robimy to inaczej. Przed startem spisujemy stan wyjściowy: ile zgłoszeń miesięcznie, jaka część z nich to te same pytania, ile trwa odpowiedź. Po kilku tygodniach porównujemy te same liczby. Własny rachunek możecie zrobić wcześniej w kalkulatorze ROI, tylko traktujcie go jako szacunek na Waszych założeniach, nie jako obietnicę.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć
Najczęściej tak właśnie wygląda pierwsza rozmowa. Przechodzimy przez Wasze procesy, wskazujemy te, które najszybciej się zwrócą, i mówimy wprost, jeśli automatyzacja nie ma tu sensu.