Strona główna

AI dla branż

Technologia jest ta sama, ale sensowne zastosowanie wygląda inaczej w przychodni, a inaczej w firmie transportowej. Poniżej branże, w których pracujemy najczęściej, razem z tym, co agent w nich faktycznie robi. I z tym, czego nie zrobi.

Przychodnie i gabinety

Rejestracja, która odbiera każde połączenie, także po godzinach. Agent umawia, przekłada i odwołuje wizyty, przypomina o terminach i odpowiada na pytania o przygotowanie do badań.

Zobacz szczegóły

Rekrutacja i agencje pracy

Selekcja CV według Waszych kryteriów, wstępny screening i umawianie rozmów. Decyzje zostają po stronie rekrutera. AI zdejmuje z niego przeklikiwanie i telefony.

Zobacz szczegóły

Transport i przewozy

Infolinia z rozkładami jazdy, statusami kursów i reklamacjami. Nasze demo na publicznych danych rozkładowych PKS Gryfice pokazuje, jak to brzmi.

Zobacz szczegóły

Salony, warsztaty i usługi

Recepcja, która odbiera telefon, gdy pracownik ma ręce zajęte klientem. Rezerwuje terminy, przekłada wizyty i przypomina o nich dzień wcześniej.

Zobacz szczegóły

Administracja i urzędy

Infolinia bez kolejki: statusy spraw, wymagane dokumenty, kierowanie do właściwego wydziału. Dane obywateli zostają na serwerach w Polsce.

Zobacz szczegóły

Sklepy internetowe i e-commerce

Odpowiedzi na „gdzie jest moja paczka" o drugiej w nocy, zwroty, dostępność wariantów i pytania przed zakupem. Jeden agent na czacie, w Messengerze i na WhatsAppie.

Zobacz szczegóły

Restauracje i gastronomia

Telefon dzwoni w piątek o dziewiętnastej, czyli wtedy, gdy nikt nie ma go jak odebrać. Agent przyjmuje rezerwacje, odpowiada o menu i potwierdza terminy.

Zobacz szczegóły

Biura nieruchomości

Telefon o ofercie dzwoni, gdy agent stoi na prezentacji. Bot odpowiada o metrażu i cenie, wstępnie kwalifikuje zainteresowanego i umawia oglądanie.

Zobacz szczegóły

Kancelarie prawne

Sekretariat odciążony z powtarzalnych pytań i przeszukiwanie własnego archiwum pism z podaniem źródła. Agent nie udziela porad prawnych i nie zastępuje prawnika.

Zobacz szczegóły

Kadry, płace i biura rachunkowe

Agent, który zna Kodeks pracy, cytuje konkretny artykuł i pokazuje źródło. Generuje dokumenty kadrowe i pilnuje terminów ZUS oraz PIT.

Zobacz szczegóły

Hotele, pensjonaty i agroturystyka

Recepcja, która odbiera telefon w nocy i w szczycie zameldowań. Sprawdza dostępność pokoju, podaje cenę i zapisuje rezerwację, zamiast budzić gospodarza.

Zobacz szczegóły

Co łączy branże, w których AI faktycznie pomaga

Wdrożenie w przychodni wygląda inaczej niż w firmie transportowej, ale problem pod spodem bywa ten sam. Sprawdzamy zwykle pięć rzeczy. Jeśli widać przynajmniej dwie z nich, jest o czym rozmawiać.

Powtarzalne pytania

Jeśli ktoś codziennie tłumaczy to samo (godziny otwarcia, status zamówienia, jakie dokumenty przynieść), wystarczy spisać te odpowiedzi raz.

Telefon jako wąskie gardło

Dwie osoby przy słuchawkach nie obsłużą trzeciego dzwoniącego. Agent prowadzi kilka rozmów naraz, więc nikt nie słyszy sygnału zajętości. To akurat działa bardzo przewidywalnie.

Dane rozproszone po systemach

Gdy pracownik musi zajrzeć do kalendarza, arkusza i skrzynki, żeby odpowiedzieć na jedno pytanie, to zadanie dla automatyzacji.

Praca poza godzinami

Agent odbiera telefon o 22:00, kiedy rejestracja już nie pracuje, i zapisuje sprawę tak, żeby rano ktoś ją tylko dokończył.

Sezonowe piki

Wrzesień w przychodni, styczeń w biurze rachunkowym. Agent nie potrzebuje szkolenia przed szczytem i nie kosztuje więcej przy pięciokrotnym ruchu.

Czego agent nie zrobi

Najgorsze wdrożenia to te, w których ktoś na starcie obiecał za dużo. Dlatego granice pokazujemy od razu.

Nie zastąpi eksperta w nietypowej sprawie

Agent jest dobry w tym, co się powtarza. Kiedy pacjent opisuje objawy spoza wszystkich scenariuszy albo klient dzwoni z nietypową reklamacją, rozmowa idzie do człowieka. Prośba o pracownika musi działać zawsze. To warunek każdego naszego wdrożenia.

Nie podejmuje decyzji ze skutkiem prawnym ani finansowym

Agent przygotuje dokument, wskaże przepis i policzy termin, ale podpis i decyzja kadrowa zostają po stronie człowieka. Dlatego Superkadrowa cytuje konkretny artykuł Kodeksu pracy i pokazuje źródło, żeby dało się to sprawdzić w minutę.

Potrzebuje uporządkowanych danych

Jeśli cennik krąży po firmie w trzech wersjach, a grafik istnieje głównie w głowie kierownika, agent nie ma z czego korzystać. Bywa, że pierwszy etap wdrożenia to zwykłe poukładanie informacji.

Nie nadąży za danymi, których nikt nie aktualizuje

Agent mówi to, co ma w źródle. Jeśli godziny zmieniają się w piątek po południu, a plik z godzinami raz na dwa tygodnie, dzwoniący usłyszy nieaktualną informację i będzie miał rację, mając pretensje. Dlatego przy wdrożeniu pytamy nie o to, czy dane istnieją, tylko kto je zmienia i jak szybko. To pytanie bywa niewygodne, bo odpowiedź często brzmi „nikt konkretny".

Nie naprawi procesu, który i tak nie działa

Jeśli ludzie dzwonią głównie dlatego, że nie mogą niczego znaleźć na stronie, agent odbierze te telefony i problem zniknie z widoku, ale nie z firmy. Czasem najtańszą poprawką jest przepisanie jednego akapitu w cenniku. Mówimy o tym na konsultacji, choć nie zarabiamy na tym ani złotówki.

Zdarza się, że po konsultacji odradzamy wdrożenie. Przy 20 telefonach w tygodniu sam koszt utrzymania zwracałby się latami.

Co warto mieć przed pierwszą rozmową z nami

Nic z tego nie jest wymagane, konsultacja jest bezpłatna i nikt nie odeśle Was z listą zadań domowych. Ale gdy te cztery rzeczy są pod ręką, zamiast godziny ogólników wychodzi konkretna odpowiedź, czy to się u Was spina.

Ile tych telefonów naprawdę jest

Wystarczy raport z centrali albo tydzień liczenia kreską na kartce. Bez tej liczby rozmowa o tym, czy wdrożenie się zwróci, jest zgadywanką po obu stronach. Nasza też.

Pięć pytań, które słyszycie najczęściej

Nie trzeba ankiety ani analizy. Zwykle wystarczy zapytać osobę, która odbiera telefon, co ją najbardziej męczy. Odpowiedź pada w kilkanaście sekund i bywa trafniejsza niż niejeden raport.

Miejsce, w którym leżą aktualne dane

Cennik, godziny, grafik, lista usług. Format ma mniejsze znaczenie, niż się wydaje. Ważniejsze jest to, kto ma prawo te dane zmienić i czy robi to tego samego dnia.

Zgoda na to, że część rozmów pójdzie do człowieka

Agent, który nie oddaje nic, nie istnieje. Trzeba więc z góry ustalić, kto przejmuje przekazane sprawy i w jakim czasie. Najgorszy wariant to skrzynka, do której nikt nie zagląda.

Przykłady z naszych dem

Zamiast opisywać, jak to brzmi, wolimy pokazać. Demo głosowe zbudowaliśmy sami, na publicznie dostępnych danych rozkładowych PKS Gryfice. To nasza prezentacja techniczna. PKS Gryfice nie jest naszym klientem i nie będziemy tego sugerować. Agent zna 6 przystanków i 276 odjazdów, a przy każdej odpowiedzi podaje źródło, z którego wziął godzinę. To ważniejsze, niż się wydaje: agenta, który pokazuje dane, można sprawdzić. Adres: pks-gryfice-demo.vercel.app.

Drugie demo to pięcioro asystentów z różnych branż: Tomek obsługuje transport, Ewa medycynę, Zofia nieruchomości, Ola usługi, a Kuba administrację. Każde ma inny scenariusz rozmowy i inny zakres wiedzy. Dobrze słychać, jak ten sam silnik zmienia charakter w zależności od tego, czym się go nakarmi. Adres: asystenci-glosowi.vercel.app.

Częste pytania

Czy AI zadziała w mojej niszy?

Nie znamy każdej branży, ale znamy procesy, a te powtarzają się niezależnie od tego, czy sprzedajecie części do maszyn rolniczych, czy prowadzicie gabinet. Jeśli ktoś u Was odbiera te same telefony albo przepisuje dane między systemami, jest o czym rozmawiać. Na bezpłatnej konsultacji przechodzimy przez jeden proces i mówimy, czy to się spina.

Ile trzeba danych na start?

Mniej, niż się wydaje. Do pierwszej wersji zwykle wystarcza to, co i tak macie: cennik, godziny pracy, listę usług i najczęstsze pytania klientów. Superkadrowa korzysta z ponad 40 aktów prawnych i 900 dokumentów, ale to efekt miesięcy pracy, nie warunek startu. Zaczynamy wąsko i dokładamy wiedzę tam, gdzie widać, o co ludzie naprawdę pytają.

Czy pacjenci i klienci akceptują rozmowę z AI?

Akceptują, jeśli sprawa zostaje załatwiona i jeśli od razu wiedzą, z kim rozmawiają. Nasi agenci przedstawiają się na starcie jako asystent automatyczny. To uczciwe wobec dzwoniącego i bezpieczniejsze prawnie. Prośba o człowieka zawsze działa. Dziesięć minut w kolejce na infolinii irytuje bardziej niż bot, który odbiera po drugim sygnale.

Co z językiem polskim, gwarą i skrótami branżowymi?

Polszczyzna jest u nas domyślna, nie dodatkiem. Głosy budujemy na ElevenLabs, z odmianą i normalną intonacją. Ze skrótami bywa różnie: L4, PIT-11 czy nazwy przystanków agent rozpozna, jeśli dostanie ich listę, dlatego w testach zbieramy słownictwo Waszych klientów, łącznie z wersjami potocznymi. Silny akcent albo głośnik w aucie potrafią sprawić kłopot. Wtedy agent dopyta zamiast zgadywać.

Czy da się zacząć od pilotażu?

Tak i zwykle tak właśnie robimy. Najczęstszy wariant to agent na części ruchu: po godzinach pracy biura albo na jednym numerze i jednym typie sprawy. Po kilku tygodniach w nagraniach widać, co działa, a co trzeba przepisać. Małe wdrożenie zamyka się w 2 do 4 tygodni, większe w 1 do 3 miesięcy. Ceny startują od 5 000 zł netto plus utrzymanie od 249 zł miesięcznie.

Co się dzieje, gdy agent czegoś nie wie?

Mówi, że nie wie, i przekazuje sprawę dalej. To nie awaria, tylko ustawienie. Agent odpowiada z podpiętego źródła, a nie z ogólnej wiedzy modelu, więc poza tym źródłem woli zamilknąć niż zgadywać. Najlepiej słychać to w naszym demie na danych rozkładowych PKS Gryfice, gdzie przy każdej odpowiedzi widać, skąd wzięła się godzina. Uczciwie: przez pierwsze tygodnie agent odsyła do człowieka częściej, niż byśmy chcieli. Wtedy siadamy do nagrań i dopisujemy brakujące odpowiedzi.

Czy nie uzależnimy się od Was na zawsze?

Agentów budujemy na OpenClaw, frameworku open source. Nie jesteśmy jego oficjalnym partnerem, po prostu na nim pracujemy, a dla Was liczy się to, że kod da się zaudytować, a wdrożenie przenieść. Model językowy może działać na Waszych kluczach API, więc rachunek i historia zapytań zostają po Waszej stronie. Platformę ClawLabs udostępniamy również w wariancie self-hosted. Wolelibyśmy oczywiście, żebyście zostali. Tylko że przewagę chcemy budować na robocie, a nie na tym, że nie da się od nas wyjść.

Nie ma tu Twojej branży?

To nie problem, wzorce się powtarzają. Jeśli w firmie ktoś odbiera te same telefony albo przepisuje dane między systemami, jest co automatyzować. Opowiedz nam o swoim procesie, a powiemy, czy to ma sens.

Umów bezpłatną konsultację