Czy Wasz telefon w ogóle nadaje się do automatyzacji
Najdroższy voicebot to ten, który obsługuje pięć telefonów dziennie. Ta lekcja jest o tym, jak sprawdzić skalę, zanim ktokolwiek zacznie coś budować.
Policzcie, zanim zapytacie o wycenę
Potrzebne są trzy liczby i da się je zebrać w tydzień. Ile połączeń przychodzi dziennie. Ile z nich zostaje nieodebranych. Ile trwa średnia rozmowa.
Trzecia liczba zaskakuje najczęściej, bo z pamięci podaje się zwykle sam czas mówienia. Zmierzcie pełną długość połączenia, razem z szukaniem informacji i przepraszaniem za czekanie. Różnica między tym, co ludzie szacują, a tym, co pokazuje billing, potrafi zmienić cały rachunek.
Podzielcie pytania na trzy kubełki
Przez trzy dni zapisujcie, z czym ludzie dzwonią. Nie trzeba systemu, wystarczy kartka przy telefonie. Potem posortujcie wpisy.
- Pytania z jedną poprawną odpowiedzią: godziny otwarcia, czy jest wolny termin, gdzie jest przesyłka. To domena voicebota.
- Sprawy wymagające decyzji: rabat, wyjątek od regulaminu, reklamacja. Tu agent zbiera informacje i przekazuje dalej.
- Rozmowy, w których liczy się człowiek: kondolencje, poważny problem zdrowotny, zdenerwowany klient. Tych nie automatyzujemy i nie należy próbować.
Kiedy voicebot się nie opłaca
Powiemy to wprost, bo częściej odradzamy, niż się spodziewacie. Przy kilku telefonach dziennie rachunek z końca tej lekcji wychodzi w okolicach dwóch, trzech godzin miesięcznie, czyli daleko poniżej progu opłacalności. Koszt wdrożenia i utrzymania się nie zwróci, a Wy dołożycie sobie system do pilnowania.
Druga sytuacja to firma, w której każda rozmowa jest inna. Jeśli po trzech dniach notowania okaże się, że w dwudziestu telefonach było dwadzieścia różnych spraw, to nie ma czego automatyzować. Nie ma tam wzorca, jest doradztwo.
Trzecia, najbardziej podstępna: firma, której klienci dzwonią właśnie dlatego, że chcą usłyszeć konkretną osobę. Automat odbiera wtedy przewagę, za którą ludzie płacą.
Prosty test opłacalności
Rachunek ma cztery kroki i warto zrobić je po kolei, bo pomylenie minut z godzinami potrafi przestawić wynik o kilka razy. Najpierw mnożycie liczbę połączeń dziennie przez udział pytań z pierwszego kubełka. Wychodzi liczba rozmów dziennie, które agent mógłby przejąć. Mnożycie ją przez średni czas rozmowy w minutach, dzielicie przez sześćdziesiąt i mnożycie przez liczbę dni roboczych w miesiącu, czyli mniej więcej dwadzieścia jeden.
Na liczbach: przy trzydziestu telefonach dziennie, z czego połowa to pytania powtarzalne, i przy rozmowie trwającej cztery minuty wychodzi piętnaście rozmów dziennie razy cztery minuty, czyli godzina dziennie. Po przemnożeniu przez dni robocze daje to około dwudziestu jeden godzin miesięcznie.
Gdzie postawić próg. Poniżej mniej więcej dziesięciu godzin miesięcznie rzadko widzimy sensowny zwrot, bo sama konfiguracja i późniejsze poprawki zjadają tę oszczędność. Powyżej trzydziestu rozmowa o wdrożeniu robi się konkretna. Między jednym a drugim decyduje to, ile z tych połączeń dziś w ogóle przepada. To samo liczymy na pierwszym spotkaniu i mówimy wprost, gdy wynik nie wychodzi.
Co warto zapamiętać
- Trzy liczby na start: połączenia dziennie, nieodebrane, średni czas rozmowy.
- Posortujcie pytania na powtarzalne, wymagające decyzji i takie, które musi wziąć człowiek.
- Przy kilku telefonach dziennie albo przy braku powtarzalności voicebot się nie opłaca.
- Policzcie godziny miesięcznie: rozmowy dziennie razy minuty, podzielone przez 60, razy 21 dni roboczych. Poniżej dziesięciu godzin rzadko warto zaczynać.
Częste pytania
Skąd wziąć statystyki połączeń, jeśli nie mamy centrali?+
Wystarczy billing od operatora albo historia połączeń w telefonie za ostatni miesiąc. To mniej dokładne niż raport z centrali, ale w zupełności wystarcza do decyzji, czy w ogóle zaczynać rozmowę o wdrożeniu.
Czy nieodebrane połączenia naprawdę tyle kosztują?+
Zależy od branży i tego, jak łatwo klient znajdzie kogoś obok. W usługach lokalnych, gdzie w mapach jest pięć innych firm, nieodebrany telefon zwykle oznacza utraconą sprawę. W relacjach stałych klient oddzwoni. Warto to ocenić uczciwie, zamiast zakładać najgorszy scenariusz, bo od tego zależy cała kalkulacja.
Powiązane strony
Chcesz to przeliczyć na swoich danych?
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna. Przejdziemy przez Wasz ruch telefoniczny i powiemy wprost, jeśli voicebot się u Was nie opłaca.
Umów bezpłatną konsultację